Forum

Nasze projekty

Zupa z soczewicy po prostacku

Więcej
2016/12/07 18:37 #10879 przez shizonek
Użytkownik shizonek stworzył temat: Zupa z soczewicy po prostacku
ZUPA Z SOCZEWICY

Jeśli komuś szkoda czasu na użeranie się z grochem, moczenie go i tak dalej, to można go zastąpić soczewicą, smakuje w zasadzie tak samo. Nie jest to żadna wymyślna potrawa, jak wszystkie inne, które tu wstawiono na Balamba. To żarcie dla leniwych, oszczędnych (można wykorzystać resztki :whistle: ) i niewymagających. Erudyci kulinarni, sio! ;)

Na początek musimy mieć rosół. Ponieważ jesteśmy w Polsce, umie go ugotować nawet wyborca PiS i inne osoby po lobotomii mózgu, nie zamierzam się więc wygłupiać z przepisem. Dobrze, jeśli rosół nie będzie wodnistym syfem, ale to już nasz wybór. W końcu nikt nam nie broni ugotować dwóch skrzydełek z kurczaka w 4 litrach wody i mieć później niedobrą zupę. :>

Robimy grzanki. Należy pozbierać kromki chleba, które nie miały szczęścia w miłości i zostały smętnie na blacie, niezjedzone i samotne. Trzeba pamiętać, żeby od razu pokroić je w kostkę, bo zeschniętego twardego emo suchara można co najwyżej pokruszyć młotkiem i dać ptakom. Kwestia gustu, ale dla mnie najlepszy jest chleb żytni, inne to uzurpatorzy. No więc jak już mamy pokrojony w kostkę chlebek, wrzucamy go na rozgrzaną oliwę albo olej i smażymy. Można to posypać ziołami, bo niby czemu nie - oregano nigdy za wiele. :> Podsmażamy, odstawiamy na bok, wietrzymy kuchnię.

Gotujemy soczewicę - ilość należy ustalić wedle własnego gustu i ilości posiadanego rosołu. Najlepsza jest soczewica czerwona, bo nie ma łupin jak zielona i po ugotowaniu ma konsystencję obleśnej ciapowatej brei, a o to właśnie nam chodzi. Więc wrzucamy ją do gara i idziemy się zająć czym innym, bo przecież nie będziemy patrzeć, jak się gotuje.

Jasna cholera, co tak śmierdzi?! Zostawiamy kompa, lecimy do kuchni, wyłączamy gaz pod cholerną soczewicą, która zdążyła się już ugotować trzy razy i przypalić. Przydatne info: soczewica (zwłaszcza czerwona) szybko się gotuje. Sprawdzamy, czy da się coś z tego zrobić... da się, więc przerzucamy ostrożnie ugotowaną breję do rosołu, starając się nie naruszyć przypalonej części z dna gara. Wyciągamy blender i miksujemy rosół z breją na jeszcze większą breję. Podgrzewamy, wrzucamy emo grzanki i jemy.

Fotki nie będzie, bo zupa jest wybitnie niefotogeniczna, wygląda jak coś, co wydalił kot (przodem bądź tyłem). :>

Przy powstawaniu tej potrawy nie ucierpiało ani jedno ziarenko soli. Jedynie na skład chleba nie miałam wpływu, ale ani rosołu, ani zupy nie trzeba zasilać białą śmiercią solą, wystarczy zaopatrzyć się w odpowiednie mieszanki ziołowe.

(Kiedy ja ostatnio napisałam coś na forum? Będzie pewnie ze dwa lata;)

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/12/07 21:25 - 2016/12/07 21:26 #10880 przez Em
Użytkownik Em odpisał na temat: Zupa z soczewicy po prostacku
Widzę, że mamy podobny sposób gotowania :P Polecam użyć minutnika, zwykle bardzo mi się przydaje, o ile nie zapomnę go nastawić - niedawno zapomniałam i do mojej kulinarnej wiedzy mogę dodać informację ryż gotowany godzinę średnio się zeskrobuje :P

Soczewica jest spoko. Czerwona faktycznie gotuje się bardzo szybko, zielona jest bardziej chrupiąca. I naprawdę nie dodajesz do tego żadnych przypraw? Rozumiem brak soli, to kwestia smaku, ale nic poza oregano do grzanek? (Edit: dobra, doczytałam o mieszankach ziołowych :P) I co robisz z mięsem z rosołu, dodajesz do finalnej zupy? Ja prawie nigdy nie gotuję niczego na rosole, bo nigdy nie wiem, co zrobić z mięsem, a nie chcę go marnować.

Aha, no i zawsze możesz narysować swoją zupę, jeśli nie chce Ci się jej fotografować :P
Ostatnia edycja: 2016/12/07 21:26 przez Em.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/12/08 00:26 #10881 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Zupa z soczewicy po prostacku
Gdybym miała psa, to bym mu dała to mięso. :> Ale że go nie mam, muszę zjeść samodzielnie. ;P Z gotowanym mięsem za bardzo nie ma co innego zrobić, a przynajmniej ja nie mam na to pomysłu. W sumie można by spróbować je też zmielić, ale nie jestem pewna, czy to będzie jadalne jako całość. Hm. Sprawdzę to przy jakiejś okazji, zaciekawiłaś mnie. A kości i resztki, które mi zostają, daję kawkom i sójkom na balkonie. Teraz jest zima, to chętnie przylatują na śniadanie/obiad. Latem takie resztki po prostu zostawiam pod drzewem koło śmietnika, zwykle ktoś to zjada w nocy - kuny, koty czy inne zwierzaki.

Nie mówię, że wcale soli nie używam, bo to byłoby wierutne łgarstwo. Jednak jeśli się da, to staram się jej unikać. Wiadomo, do ugotowania makaronu, ryżu, ziemniaków itp. jest niezbędna. Do rosołu mam jakiś miks przyprawowy z suszonymi warzywami no i standardowe dodatki, czyli liście laurowe i ziele angielskie. Jeśli rosół ma być tylko bazą, to zwykle daje radę. Jeśli to ma być rosół-rosół, to trochę białego trzeba użyć. Cudów nie ma. :P
Do grzanek jednak soli nie potrzeba, wystarczająco dużo jest jej w chlebie. Przecież jak się je kanapkę, to też się tego chleba nie soli dodatkowo.
Inna sprawa, że zarówno ja, jak brat, nie przepadamy za "hardkorowymi" potrawami, więc jest nam łatwiej. Gdybym miała do wyboru jakieś ogniste jadło albo rozciapane kluski bez niczego, zapewne wybrałabym kluski. :P

W ogóle to nie wiem, czemu dopiero niedawno odkryłam soczewicę i - jeszcze fajniejszą - ciecierzycę. Tą drugą można zrobić dokładnie tak samo jak klasyczną fasolę po bretońsku, przy czym ciecierzyca nie rozciapuje się tak, jak potrafi to zrobić fasola.

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2016/12/23 14:12 #10919 przez sarenka
Użytkownik sarenka odpisał na temat: Zupa z soczewicy po prostacku
Miałem już to wcześniej napisać - dzięki Shiz za przepis, zgodnie z planem, będę go wypróbowywał w drugi dzień świąt. Dam znać, czy smakowało :P

W zależności od zupy, gotowane mięso można zmiksować blenderem (jeśli to kremy). Ja tak robię bardzo często i nikt nie narzeka, nikt też od tego nie umarł :P

"First he takes your coin...then he takes your school...then he takes your heart...
and now he takes your tears" - Sen no Kiseki


Sora no Kiseki 2nd chapter

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Donacja Discord

Kto jest online

Odwiedza nas 77 gości oraz 0 użytkowników.

Nowy poziom!

  • lulu.selphie awansuje jutro na nowy poziom! (28)