Forum

Nasze projekty

Co się stało z Sephirothem??

Więcej
2011/09/22 13:54 - 2011/09/22 13:56 #7518 przez Lacus Clyne
Użytkownik Lacus Clyne stworzył temat: Co się stało z Sephirothem??
Dobra, to się nie nadaje na ShoutBoxa :P Brakuje mi na polskich forach takich tematów, a jak się nie będzie cieszył popularnością, albo uznacie, że jest głupi to można zamknąć/wywalić - nie obrażę się :laugh: No to do rzeczy...

Sephiroth to jeden z najbardziej (o ile nie najbardziej) rozpoznawalny czarny charakter z serii Final Fantasy,a już napewno symbol VII odsłony. Zimny skubaniec, szaleniec z kompleksem Mesjasza, morderca niewinnej kwiaciarki Aeris i generalnie sprawca całego zamieszania z jakim musi się zmagać drużyna z FF VII.
W rzeczywistości biologiczny syn Hojo (psychopatycznego naukowca z Shinry) i Lucrecii Crescent (jego asystentki i również badaczki). Oboje zdecydowali się poświęcić nienarodzone dziecko w imię nauki i zainfekowali je komórkami Jenovy - tajemniczej istoty, która spadła z kosmosu wiele lat temu. Wychowywany przez Shinrę na pozbawionego słabości super-żołnierza, nigdy nie posiadał prawdziwej rodziny. Hojo nigdy otwarcie nie przyznał się do ojcostwa (dopiero pod koniec VII mówi to do Cloud'a), a Lucrecia została wykreślona z życia syna przez zapobiegliwą Shinrę. Małemu chłopcu mówiono jedynie, że jego matka miała na imię Jenova i umarła w połogu. Jakkolwiek ciepłe były uczucia Lucrecii wobec Sephirotha, nigdy nie miała okazji zamienić z nim choćby jednego słowa. Kiedy grając w FF VII odwiedzamy tajemniczą grotę, w której schroniła się Lucrecia, możemy zobaczyć jak bardzo żałuje, że pozwoliła by Hojo zabrał niemowlę (również Dirge of Cerberus zapodaje wstrząsające filmiki z okresu "tuż po" narodzinach Sephirotha).

Niewiele wiemy na temat wczesnego życia Sephirotha, ale ci, którzy mieli w rękach Ultimanię Omega i inne, głównie japońskie, źródła informacji, twierdzą, że prawdopodobnie od bardzo wczesnych lat życia (4-5) Sephiroth zaliczał już regularne injekcje z płynnej energii Mako oraz prysznice napromieniowujące. Wszystko po to by zobaczyć jak Mako reaguje z komórkami Jenovy. W przerwach pomiędzy kolejnymi, nierzadko bolesnymi eksperymentami, odbywał regularne, twarde szkolenie wojskowe, godne przyszłego generała armii Shinra. Nie mamy dowodów czy w tym czasie zawiązał jakiekolwiek przyjaźnie. Wydaje się to jednak wątpliwe, biorąc pod uwagę wyjątkowo antyspołeczną osobowość Sephirotha oraz wrodzoną nieśmiałość. Możliwe też, że Shinra miała na niego baczne oko (jako na swojego najcenniejszego SOLDIER) i pilnie obserwowali z kim się zadaje, w jakim celu oraz co porabia w wolnym czasie. Łatwo więc dojść do wnisków, że jakkolwiek wyglądało wczesne życie Sephirotha-dzieciaka i Sephirotha-nastolatka, z pewnością nie było ono normalne oraz brakowało w nim wielu ważnych elementów - przede wszystkim uczuć.

Najwcześniejsze obrazy Seph'a dostajemy w grach Before Crisis (na komórki) oraz Crisis Core (PSP). Widzimy w nich nieco wycofanego społecznie faceta, cholernego profesjonalistę, który jednak potrafił wykrzesać z siebie odrobinę sympatii do innych - choć może w dość specyficzny sposób. Wiemy, że zaprzyjaźnił się z Angeal'em i Genesisem, gdy ci zasilili szeregi SOLDIER. Potem zbliżył się również do Zacka, któremu opowiadał nieco o sobie. W niektórych scenach (jak ta na lotnisku w Junon) możemy nawet zobaczyć, że Sephiroth czerpie radość z kontaktowania się z Zackiem, być może też zazdrości mu pogodnej natury i normalnego życia - czegoś czego sam nigdy nie miał. Właściwie obrazy z BC i CC pokazują nam tego samego Sephirotha, chociaż BC bardziej wnika w jego pracę jako członka SOLDIER. Mamy okazję obserwować rzeź jakiej Sephiroth dokonał na organizacji AVALANCHE, która przypuściła szturm na Junon. Niektórzy dopatrują się w tym już pewnych rys, podają to jako dowód, że Seph miał przemoc wpisaną do swojego dowodu osobistego. Ja uważam jednak, że wykonywał przede wszystkim swoje obowiązki. Czy mógł to wykonać w bardziej humanitarny sposób? Cholera wie. AVALANCHE byli w jego oczach wrogami Shinry - jedynej rzeczy jaką znał od małego. Równie dobrze na podobnej podstawie można osądzać Zacka, którzy też walczył po stronie Shinry szlachtując armię Wutai.

Prawdziwa przemiana zachodzi w Sephirocie, gdy udaje się do Nibelheim. Być może już wcześniej uzyskał jakieś drobne informacje na swój temat, kiedy wertował dokumenty w archiwum Shinry. Odkrycie pochodzenia Angeal'a i Genesisa (obaj byli wynikami eksperymentów genetycznych) też musiało przyprawić go o wątpliwości czy aby on sam jest "normalny". Jednak prawdziwy cios padł na niego w Shinra Mansion w Nibelheim, gdzie znalazł całą dokumentację tzw JENOVA PROJECT, którego efektem było właśnie "stworzenie" go. Ciężko powiedzieć czy papiery wspominały imię Lucrecii i czy Sephiroth odkrył już wówczas, że miał biologiczną matkę, którą wcale nie była Jenova. Być może w tamtej chwili to nie miało już dla niego większego znaczenia...
Wszyscy wiemy co nastąpiło później. Sephiroth popadł w obłęd, znajdując w sobie nienawiść nie tylko wobec Shinry, dla której był tylko "eksperymentem", ale też wobec wszystkich ludzi i praktycznie całego świata. W efekcie spalił Nibelheim zabijając niewinnych mieszkańców, a następnie stoczył walkę z Zackiem w reaktorze, gdzie ostatecznie z zaskoczenia pokonał go Cloud Strife - wrzucając rannego Sephirotha do płynnej energii Mako.

Pytaniem jest co się stało z Sephirotem- miłym, choć nieco wycofanym gościem, jakiego obserwujemy w Crisis Core?? Co się tak naprawdę wydarzyło w Nibelheim? Czy Sephiroth naprawdę oszalał, czy może "zło", z którym musimy się zmierzyć w FF VII tkwiło w nim od urodzenia? Skłaniacie się bardziej ku teorii, że kierowały nim komórki Jenovy (czy też sama Jenova), czy że miał psychopatyczną osobowość i potrzebował jedynie maleńkiej iskierki, żeby eksplodować? A może chęć zemsty za zmarnowane życie oraz bycie okłamywanym była tak silna, że nic już nie miało dla niego wartości?
Ultimania Omega podaje, że najpierw to komórki Jenovy kierowały Sephirothem (do upadku w reaktorze), natomiast po pobycie w Lifestream'ie to on kontrolował Jenovę, czego efekty obserwujemy w FF VII, gdzie siłą woli steruje swoimi klonami podczas gdy sam przebywa w Północnym Kraterze...
Dobra, czekam na Wasze opinie :)
Ostatnia edycja: 2011/09/22 13:56 przez Lacus Clyne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/09/22 14:53 - 2011/09/22 14:53 #7519 przez DrewniaQ
Użytkownik DrewniaQ odpisał na temat: Co się stało z Sephirothem??
Fajny temat. :)

Według mnie to jaki naprawdę był Sephiroth pokazuje Crisis Core. Myślę, że na chwilę obecną (po wyjściu wszystkich części z kompilacji) siódemkową Ultimanię nie można traktować jako pewne źródło wiedzy i informacji. W końcu wyszła ona za czasów FFVII, przed całą kompilacją i nie było w niej najmniejszych wzmianek o takich postaciach jak Angeal czy Genesis.

A podczas grania w CC widać prawdziwą naturę Sepha. Cichy, małomówny, nieco dziwny ale mimo wszystko sympatyczny i mimo jego wszechobecnego chłodu dało się go polubić. Z resztą jego przyjaźń z Angealem, Genesisiem i Zackiem to potwierdza. Jego genetyczne modyfikacje miały swoje odzwierciedlenie w jego skuteczności w walce (słynna scena z wirtualnego Junon gdzie razem walczący Angeal i Genesis nie potrafili go pokonać), a nie w jego psychice czy zachowaniu. To już raczej wynik wychowania go bez odrobiny rodzinnego ciepła. Z resztą, są przykłady z prawdziwego życia gdy dzieci pozostawione samym sobie są zimne i aspołeczne już jako dorośli ludzie. Nie mieszałbym w to komórek Jenovy w każdym razie.

A dlaczego stał się tym kim się stał? Według mnie zadziałała tu najzwyklejsza chęć sprawiedliwości. Okłamywany przez całe życie w końcu dowiedział się prawdy o sobie i po prostu coś w nim pękło. Komórki Jenovy jedynie pomogły mu dokonać tych wszystkich zbrodni, jego siła nie miała sobie równych, ale jednak decyzję o tym wszystkim podejmował on sam. A, że od dziecka pozbawiany był uczuć zabijanie wielu ludzi było dla niego niczym, tym bardziej, że został popchnięty do tego czynu przez szokującą prawdę jaką poznał.

Podsumowując moje wywody. Jenova dała mu jedynie siłę, moc i możliwości stania się największym Nemesis planety. Jego szaleństwo, rozpacz i chęć zemsty to typowo ludzkie uczucia, których doświadczyć może każdy człowiek, który jest izolowany i okłamywany przez całe życie.
Ostatnia edycja: 2011/09/22 14:53 przez DrewniaQ.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/09/22 15:24 #7520 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Co się stało z Sephirothem??
Nie pamiętam już wiele z siódemki, ale abstrahując od samej gry, to uważam, że niektórzy po prostu "mają w sobie zło". Zło, które się ujawnia albo nie. Jeśli nie ma na to szansy, warunków - to taki potencjalny szaleniec może przez całe życie uchodzić za normalnego. A innym razem zajdzie jakaś reakcja i potem sąsiedzi mówią "Panie, a to był taki spokojny człowiek. Kto by pomyślał, że spali całą dzielnicę.";) Można to oczywiście nazwać profesjonalniej - skaza, słabość w psychice, ale konstatacja jest ta sama. Nie zawsze można jechać tylko na wytłumaczeniu o tragicznym dzieciństwie i że "tatuś nie kochał". Jedni ludzie radzą sobie z traumatycznymi przeżyciami, inni, o słabszej psychice - nie, i często mszczą się na innych za swoją krzywdę. Zapewne czują się wtedy silniejsi, mają wrażenie kontroli nad swoim życiem, tak mi się zdaje. Gdyby wszyscy reagowali tak samo na doświadczane zło, to choćby po zakończeniu samej drugiej wojny światowej mielibyśmy istny wysyp morderców i psychopatów.

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/09/22 15:36 #7521 przez DrewniaQ
Użytkownik DrewniaQ odpisał na temat: Co się stało z Sephirothem??
Ja dodam może od siebie, że wszyscy fanatycy siódemki wspominają jaki to okrutny był Seph zabijając Aeris. A mało kto pamięta, że przez praktycznie przez całą grę nie spotykamy go osobiście (z wyjątkiem wspomnień Clouda z Nibelheim). On sam siedzi zamrożony w kraterze i wychodzi z niego dopiero pod koniec gry. Tak więc to nie Seph zabija kwiaciarkę, a tylko jeden z wielu jego klonów. ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/09/22 16:18 - 2011/09/22 16:20 #7522 przez Lacus Clyne
Użytkownik Lacus Clyne odpisał na temat: Co się stało z Sephirothem??
Zakładając jednak, że to Sephiroth sterował klonami, jego świadomość miała spory udział w tym zabójstwie :P Dowodem na to jest moim zdaniem fakt, że korpus Jenovy z głównej siedziby Shinry zaczął się przemieszczać na rozkaz Sepha - tak to przynajmniej rozumiem. Ja akurat nie należę do tych co wylewali łzy nad Aeris i uważają jej zabójstwo za najtragiczniejszy zgon w dziejach, ale fakt, że Seph siedział zamrożony w kraterze nie jest dla niego żadnym usprawiedliwieniem, bo za wszystkim stał jednak on i nikt inny...

Osobiście zaczynam skłaniać się ku teorii, że w przypadku Sephirotha zadziałała mieszanka wybuchowa kilku czynników. Po pierwsze wspomniany sposób wychowania: Shinra chciała żeby był najsilniejszy, ale mało dbali o jego rozwój emocjonalny. Jestem w stanie sobie wyobrazić, że bardzo kontrolowali jego postępy w SOLDIER i aby nic innego nie rozpraszało jego uwagi. Po drugie: osobowość samego Sephirotha, coś czego nie mógł zmienić. Nawet w CC dobrze widać, że nie należy do wylewnych i raczej tłumi wszystko w sobie, a jego najsłynniejsza wypowiedź to, cytuję "....." ;) . Taka osobowość, w połączeniu z chorobliwą kontrolą jaką Shinra roztaczała nad jego życiem, mogła wykształcić w nim przekonanie o własnej wyjątkowości. We wspomnianej przez DrewniaQ'a zabawowej walce z Angeal'em i Gienkiem, pomimo ewidentnej sympatii jaką Seph darzy oboje, da się też zauważyć, że jednak ma o sobie bardzo wysokie mniemanie. Mimo, że cała scenka ma lekko żartobliwy wymiar to jednak Seph raczej nie miał dystansu do własnej osoby. Biada temu kto śmiałby go pokonać! (patrz: Cloud :) ) Wreszcie po trzecie: geny. Nie ma co ukrywać, że Hojo normalny nie był. Nawet widziałam gdzieś w internecie jak wygrał plebiscyt na najgorszego ojca w grach wideo :P Hojo był psycholem mającym obsesję na punkcie syna (nawet prowadził jego fan club o_o ). Coś jednak Hojo musiał Sephirothowi przekazać i raczej nie mogło to być nic dobrego. Lucrecia też nie była wzorem: poddatna na wpływy, histeryczna, chwilami bardzo dziecinna ( taka była migawkach w Cerberusie).

Wszystko co wymieniłam powyżej, w moim odczuciu, mogło uczynić Sephirotha bardziej poddatnym na załamania. Plus oczywiście od razu wkręcił sobie film o własnej boskości, bo "tatusiowie" z Shinry traktowali go jak złote jajko..."Normalna" zemsta polegałaby na rozwaleniu Shinry i przyłączeniu się do AVALANCHE, a tak to wyszło jak wyszło...
Ostatnia edycja: 2011/09/22 16:20 przez Lacus Clyne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/02/10 22:11 - 2012/02/10 22:15 #8324 przez Lacus Clyne
Użytkownik Lacus Clyne odpisał na temat: Co się stało z Sephirothem??
Dziś wieczorem znów przyszedł mi do głowy temat, który wielokrotnie jest poruszany na anglojęzycznych forach, ale jakoś nie mogę go znaleźć nigdzie na polskich :P. To może przejdę do sedna...

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się (zwracam się do fanów Siódemki lub tych, którzy po prostu nie uważają jej za stracony czas) jak mogło wyglądać dzieciństwo Sephirotha? Laboratorium i wstrzykiwanie Mako czy może jednak jakaś namiastka normalności? (przykładowo wiemy, że Genesis i Angeal jako dzieciaki zamieszkiwali Banorę, co nie przeszkadzało Shinrze "mieć na nich oko") Czy sądzicie, że podejrzewał kto jest jego ojcem? Czy dowiedział się o tym dopiero po wpadnięciu do Lifestreamu? I w związku z powyższym, wiele osób (w tym ja) zastanawia się dlaczego został SOLDIER (zgodnie z wolą Shinry) i czy kiedykolwiek przeszło mu przez głowę, żeby nawiać? Wiemy, że myślał o tym w związku z odkryciem prawdy o Genesisie i Angealu, ale potem było Nibelheim i inne sprawy zaczęły go zaprzątać ;-). Chodzi jednak o wcześniejszy okres...

W Crisis Core pada też takie stwierdzenie, że Sephiroth od małego czuł się inny od reszty. Sądzicie, że wynikało to bardziej z zadufania w sobie i przerośniętego ego (jak wielu sądzi) czy może czegoś zupełnie innego?
Ostatnia edycja: 2012/02/10 22:15 przez Lacus Clyne.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Donacja Discord

Kto jest online

Odwiedza nas 147 gości oraz 0 użytkowników.

Nowy poziom!

  • grinas awansuje jutro na nowy poziom! (31)
  • Kaoris awansuje jutro na nowy poziom! (28)
  • emmanuelle38 za 2 dni awansuje na nowy poziom! (38)
  • Martins za 2 dni awansuje na nowy poziom! (37)
  • mrots za 2 dni awansuje na nowy poziom! (42)
  • Irvine za 3 dni awansuje na nowy poziom! (27)
  • audion za 7 dni awansuje na nowy poziom! (51)