Forum

Nasze projekty

Najgorszy FF w dziejach

Więcej
2011/06/05 09:11 #6511 przez Noel Kreiss
Użytkownik Noel Kreiss odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
Wybaczone, rozgrzeszone.

Ja natomiast z serca całego nienawidzę Final Fantasy VII: okropna grafika, okropna fabuła, więcej niż połowa fanów serii Final Fantasy to fanboy'e i fangirl'e Siódemki.

Niespecjalnie trawię Final Fantasy XII ze względu postaci: przychodzi Vaan - "będę podniebny piratem!" - dochodzi Ashe - "uratuję Dalmascę i potraktuję Vaan'a jak przedmiot!".

Do mnie przemawia Final Fantasy X, X-2 i XIII, a szczególnie te dwa ostatnie, gdyż niezbyt lubię to, jak dwie grywalne postaci tworzą wspólny wątek miłosny.



Mówcie mi "Wikipedya." :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/05 09:18 #6512 przez Em
Użytkownik Em odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
Ja się w zasadzie nie powinnam wypowiadać, ponieważ nie ma finala, o którym mogłabym jednoznacznie powiedzieć, że jest najgorszy. Każdy ma swoje wady, każdy ma i zalety, a w gry, których nie lubię, po prostu nie gram. Uważam, że na tle innych gier, których nawet nie chce mi się tykać, wszystkie produkcje finalowe i okołofinalowe trzymają wysoki poziom.

Jeśli jednak musiałabym wskazać część, która mnie najbardziej rozczarowała, to byłoby to FFXII. Dlaczego? Ponieważ najmniej przypomina mi poprzednie części, w których może nie było tak dobrej grafiki, rozbudowanego świata czy mnogości questów i minigierek, ale za to była wciągająca fabuła z wieloma zaskakującymi zwrotami akcji i postacie, do których naprawdę potrafiłam się przywiązać. W dwunastce te elementy też w pewnym stopniu są, ale znajdują się na dalszym planie. Gra bardziej przypomina zachodnie rpgi typu Gothic czy nasz rodzimy Wiedźmin. Dlatego to wcale nie musi być wadą tej gry, doskonale rozumiem, że są gracze, którzy właśnie dla tych cech wolą grać w dwunastkę, a nie tkną takiej powiedzmy siódemki. Jednak dla mnie, wielbicielki pokręconych historii, mocnych charakterów, różowych kotków i wycieczek psychologicznych w głąb bohaterów, dwunastka jest słabsza niż poprzedniczki.

Przyznam szczerze, że nigdy nie udało mi się ukończyć FFVI, mimo najszczerszych chęci. Myślę jednak, że tutaj zawiniła głównie grafika oraz monotonia walk. Na pewno chciałabym kiedyś tę grę przejść, ponieważ słyszałam o niej wiele dobrego, jednakże mój gust rzadko kiedy pokrywa się z gustem osób, od których te rzeczy słyszałam, dlatego też nie będę zdziwiona, jeśli nawet po ukończeniu gra mi się nie spodoba.

Mogłabym być też niewdzięczna, chamska i bluźniercza, i powiedzieć, że najgorsza część to jedynka :P Ale wiadome, że nie można od gry, która jest prawie moją rówieśniczką, oczekiwać cudów. W swojej klasie na pewno była championem, a poza tym stanowi fundament, na którym powstały wszystkie nowsze, wspanialsze części.

Co zaś do produkcji okołofinalowych (bo za taką też uznaję FFX-2, dla mnie to nie jest równoprawna część serii, zresztą podobnie jak obydwie MMO), niechlubną palmę pierwszeństwa w tej kategorii przyznam Dirge of Cerberus. Moim zdaniem to jeszcze gorszy eksperyment niż X-2. Tam może fabuła była głupia niczym kokarda na tyłku Seymoura, a zachowanie bohaterek przyprawiało o wielokrotnego facepalma, ale przynajmniej gameplay nie ssał, a wręcz był całkiem niezły. System walki, minigierki, względny brak liniowości - to było naprawdę fajne i jeśli się miało odpowiedni dzień, to można nawet było znieść kretyńskie przyśpiewki dziewcząt w dresspherach piosenkarek. Natomiast DoC to crap na całej linii, zarówno pod względem fabuły (jestem mrocznym emo-Snejkiem z MGSa, który ratuje świat w przerwach między chlastaniem się żyletką i słuchaniem Tokio Hotel), postaci (a ja jestem Weiss, najzajebistszy villain od czasów Sephirotha, tyle że jestem od niego lepszy, młodszy, też mam gołą klatę i białe włosy, i wiecie co? nie jedną, a dwie katany, a więc jestem jeszcze bardziej kul, hahahahaha), gameplayu (Vincent, który na filmikach śmiga w powietrzu niczym sami-wiecie-kto, normalnie nie potrafi nawet przeskoczyć kubła na śmieci) oraz ogólnej oprawy. Podobała mi się tylko gackowa piosenka :P Naprawdę, jak kocham siódemkę i nawet całkiem lubiłam w niej postać Vincenta, tak tutaj po prostu mam ochotę kopnąć go w tyłek. SE nie mogło wydać tej kasy w głupszy sposób, nawet gdyby zrobiło fanserwisową wersję Love Plus, w której gracz mógłby wybrać, z kim pójdzie do łóżka, spośród Golbeza, Palmera, Quiny i Adel :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/05 09:43 - 2011/06/05 09:44 #6513 przez DrewniaQ
Użytkownik DrewniaQ odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach

Kaimi napisał: Ja natomiast z serca całego nienawidzę Final Fantasy VII: okropna grafika...

Co do grafiki to zgadzam się w pełni. Co jak co ale siódemka graficznie zestarzała się bardzo brzydko czego nie można powiedzieć o ósemce czy dziewiątce, na które w dalszym ciągu można patrzeć bez skrzywienia. Nie rozumiem zarzutu Emooni odnośnie grafiki w FFVI. Jak dla mnie SNESowe postacie mają więcej uroku niż "klepsydrowe" łapska Clouda czy tłuczki do mięsa zamiast rąk Barreta. Sorry...ale najsłynniejsza śmierć w historii gier video nie wywarła na mnie żadnego smutku czy żalu. Był to raczej głupi uśmieszek politowania gdy zamiast dramatycznej sceny widzę biegające ludziki lego.

Kaimi napisał: ...okropna fabuła...

Błagam, powiedz, że to żart. Wszystko można powiedzieć o FFVII ale na pewno nie to, że ma słabą fabułę. Nie znoszę wynoszenia siódemki na piedestał ale fabuły będę bronić jak tylko mogę. Historia jest bardzo ciekawa, pokręcona, ze zwrotami akcji i okraszona mnóstwem interesujących postaci (no może z wyjątkiem naczelnego, spiczastowłosego emo). Czego niestety nie da się powiedzieć o X-2 gdzie mamy do czynienia z tandetą, a nie fabułą.
Ostatnia edycja: 2011/06/05 09:44 przez DrewniaQ.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/05 09:57 - 2011/06/05 09:58 #6515 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach

DrewniaQ napisał: Sorry...ale najsłynniejsza śmierć w historii gier video nie wywarła na mnie żadnego smutku czy żalu. Był to raczej głupi uśmieszek politowania gdy zamiast dramatycznej sceny widzę biegające ludziki lego.

Oj, ja miałam to samo. Już myślałam, że coś ze mną nie tak, no bo jak to: wszyscy chlipią nad tragicznym zejściem Sami-Wiecie-Kogo, a mnie to zwisa? :S Nic na to nie poradzę, owa Tragiczna Postać obeszła mnie tyle, co zeszłoroczny sezon grzewczy. Bardziej mnie trafiło zakończenie FF10.
Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ]


A z siódemki to nie postacie, nie system walki, nie fabuła, tylko lokacje mi się najbardziej podobały. Bardzo zróżnicowane i mnogość wielka miast, slumsów, przyrody itp. Fajne to było, tyle zwiedzania. Trochę brakowało mi tego rozmachu w kolejnych częściach.

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.
Ostatnia edycja: 2011/06/05 09:58 przez shizonek.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/05 10:21 #6517 przez Em
Użytkownik Em odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach

shizonek napisał:

DrewniaQ napisał: Sorry...ale najsłynniejsza śmierć w historii gier video nie wywarła na mnie żadnego smutku czy żalu. Był to raczej głupi uśmieszek politowania gdy zamiast dramatycznej sceny widzę biegające ludziki lego.

Oj, ja miałam to samo. Już myślałam, że coś ze mną nie tak, no bo jak to: wszyscy chlipią nad tragicznym zejściem Sami-Wiecie-Kogo, a mnie to zwisa? :S Nic na to nie poradzę, owa Tragiczna Postać obeszła mnie tyle, co zeszłoroczny sezon grzewczy. Bardziej mnie trafiło zakończenie FF10.

Mam dokładnie tak samo :) Nic na to nie poradzę, że ta scena wygląda dla mnie po prostu śmiesznie, trochę wręcz rozbrajająco, jakby muppety odgrywały tragedię szekspirowską. I te wielkie otwarte gęby postaci wymachujących ogromnymi łapkami... mimo ogólnego smutnego charakteru tej sceny, ładnej muzyki i dialogów, nigdy nie miałam w tej scenie nawet wilgotnych oczu. A wzruszam się dość łatwo w grach, przy takim FF9 wiele razy szkliły mi się oczy, a i zatrąbić w papier kilka razy musiałam.

Kaimi, nie rozumiem, jak można krytykować fabułę gry, której się nie przeszło? Bo z tego, co kojarzę, grałeś tylko w wymienione wyżej X, X-2 i XIII. Rozumiem, że grafika siódemki już na pierwszy rzut oka odstrasza, ale o fabule można powiedzieć cokolwiek dopiero, gdy grę się przejdzie. I, co by nie mówić, fabuła siódemki jest naprawdę dobra, zaskakująca i niejednoznaczna.

shizonek napisał: A z siódemki to nie postacie, nie system walki, nie fabuła, tylko lokacje mi się najbardziej podobały. Bardzo zróżnicowane i mnogość wielka miast, slumsów, przyrody itp. Fajne to było, tyle zwiedzania.

Też uważam to za duży plus siódemki. Klimat jest bardzo charakterystyczny, mroczny i nieco brudny, ale przy tym zawadiacki, swojski. Podoba mi się zróżnicowanie świata, to że nie ma dwóch podobnych do siebie miast. Midgar oczywiście wywiera największe wrażenie, ale w takim Cosmo Canyon chętnie spędziłabym kilka wieczorów.

DrewniaQ napisał: Nie rozumiem zarzutu Emooni odnośnie grafiki w FFVI. Jak dla mnie SNESowe postacie mają więcej uroku niż "klepsydrowe" łapska Clouda czy tłuczki do mięsa zamiast rąk Barreta.

A z tym się zgodzę, starsze gry po prostu tak wyglądały i były w tym spójne, natomiast siódemka to jakaś dziwna hybryda ładnych teł z kompletnie niedopasowanymi ludzikami. Co zaś do szóstki, to trochę mnie męczyła jednostajność lokacji. Każde miasto wyglądało praktycznie tak samo, te wieczne niebieskie dachy domków i dywaniki były po prostu nudne. Domyślam się, że system mógł mieć jakieś ograniczenia pod tym względem (w RPGMakerze też standardowo jest ograniczenie co do ilości "klocuszków", z których buduje się mapy), jednakże mniej więcej w tym samym czasie Square wydało Chrono Trigger, które miało nieporównywalnie lepszą i bardziej oryginalną grafikę. Ze SNESa chyba ciężko by było wycisnąć coś ładniejszego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/05 10:23 - 2011/06/05 10:23 #6518 przez Grisznak
Użytkownik Grisznak odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
Jeśli chodzi o śmierć postaci, to chyba największe wrażenie zrobiła na mnie
SPOILER śmierć Leo w Final Fantasy VI a także samobójstwo Celes z tej samej gry - to drugie nie do końca sie liczy, ale jednak. Finale jednak pod względem śmiertelności bohaterów są dość wyważone, nie to co np. Suikodeny.

A do głównego tematu, bardzo lubię jego wersję z jedynki:

And so their journey begins...
Ostatnia edycja: 2011/06/05 10:23 przez Grisznak.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • audion
  • audion Avatar
  • Wylogowany
  • Cúchulainn
  • Cúchulainn
  • Jak ze mną rozmawiasz, to patrz mi prosto w oczy.
Więcej
2011/06/05 10:34 #6521 przez audion
Użytkownik audion odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
No dobra, pisałem i mówiłem już wielokrotnie o tym jaki FF mi nie odpowiada. Wychodzę podobnie jak Emoonia z założenia, że nie gram ponownie w gry, których nie lubię, stad mojego FF X-2 ma właśnie Emka i Colly. Nie byłem w stanie zdzierżyć tego tytułu po raz drugi, choć próbowałem. Nie ujęło mnie w nim nic. Postaci infantylne, historia sypiąca się co kilkadziesiąt minut no i skopany z powodu słabych przeciwników wątku fabularnego, system walki. Niestety przez 95% gry podczas walki nie musiałem naciskać niczego po za przyciskiem „X”, co było wręcz irytujące. Wolę doprawdy grać z całkowicie automatycznie ustawionymi gambitami, gdzie wystarczy tylko chodzić i wszysko robi się samo, niż zużywać pada naciskając non stop ten sam przycisk. Owszem jest Via Infinito, ale jedna lokacja to za mało, zwłaszcza, że po zdobyciu Cat Nipa, znowu nie ma powodów do męczenia się z klasycznym tłuczeniem, a jedyna co pozostaje to znane z dawnych gier sportowych, jak najszybsze tłuczenie w jeden przycisk (oj sypały się od tego klawiatury i Joysticki). Wybaczcie, ale nie wychowałem się na Barbie, więc zmiany ubranek nie zastąpią mi summonów, choćby miały być tak żenujące jak siostrzyczki z FFX. Tej części mówię kategoryczne NIE. To tak w wielkim skrócie.
Druga niespecjalnie kochana przeze mnie część, to dziesiątka. Niby gra posiada wszystko, co FF posiadać powinien, a jednak coś jest nie tak. Po pierwsze dodano dubbing. O ile Zella w ósemce mogłem znieść, bo nie musiałem go słuchać, o tyle Wakki nie da się wyłączyć, podobnie zresztą, jak drącego się w niebogłosy Tidusa. On nawet przy spowiedzi darłby się na cały kościół. Gdybym nie musiał ich słuchać, to pewnie moje negatywne odczucia w tym temacie, były by mniejsze. Yuna, to kolejny niewypał. Jej odmiana po „zwrocie” fabularnym wygląda równie naturalnie, co królik w roli krwiożerczej bestii w „Świetym Gralu” Monty Pythona, tyle, że ten drugi był zabawny, zaś Yuna jest po prostu nudna. Nie wiem dlaczego, ale jej historia przypomina mi tuczenie świniaka na rzeź, a jakoś losem kwiczących różowiutkich świnek, nikt się nie przejmuje. To tez nie przejąłem się i tą historią.
Fabuła, to kolejne rozczarowanie. Oczekiwałem, że Ichtiozaur na początku będzie tylko wstępem i coś się zacznie zmieniać, a watek fabularny skręci gdzieś w bok, no i co? No i nic. Jak było „Must defeat Sin”, tak tez pozostało. Zawiłość fabularna polegająca na zmianie sposobu ubicia przerośniętego gupika, to trochę mało.
Ostatnia scena, którą wielu określa jako bardzo wzruszającą, nie wzruszyła mnie wcale, bo jak miała to zrobić, skoro główna para bohaterów irytowała ponad miarę.
Oczywiście są plusy, ale te dotyczą bardziej systemu, czy też jak wolę ostatnio mówić, mechaniki rozgrywki i to też nie do końca. Fajnie, że w końcu pojawiła się klasyczna turówka z aktywna pauzą, bo wreszcie można było pomyśleć nad tym co się robi, choć mogli pozostawić wybór. Niestety nie ma róży bez kolców. Schematyzm walk w pewnym momencie zaczął mnie nudzić, co w połączeniu z niespotykanym dotąd na taką skalę, atakiem klonów, mogło uśpić. Fajny pomysł monsters areny, właśnie z powyższego powodu został spartolony w najgorszy możliwy sposób. Sphere Grid byłby fajny, gdyby odpuszczono sobie animacje wędrówki po nim. Ja rozumiem, że to na początku fajnie wygląda, ale w związku z tym, że poziomy (punkty) skaczą tutaj bardzo szybko, to musimy odwiedzać siatkę dość często, co uzmysłowiło mi, że z całkowitego czasu gry, około połowy spędziłem na oglądaniu wędrówki po siatce i błysków uruchamiających poszczególne sloty.
Mimo tych wszystkich wad, grałem w nią trzy razy, co świadczy o tym, że da się ją zaakceptować, choć do szczytów brakuje wiele.

Temat traktuje o najgorszych FF więc wymieniłem tylko te najgorsze, a nie te, w których tylko czegoś brakuje, bądź irytuje, więc pozostałych części nie ruszam :P

Co nas nie zabije, to nas udziwni.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/13 03:06 #6678 przez FF8kicz
Użytkownik FF8kicz odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
Na grafikę to trzeba patrzeć przez pryzmat roku, w którym powstała gra i wtedy jej za to pojechać , ale dla mnie to nie jest najważniejsze - ja w grach cenię przede wszystkim ciekawe pomysły. Co z tego , że w FF13 niektóre elementy wyglądają pięknej nawet niż w realu, skoro po 7h grania już mnie setnie wynudziła.Właściwie wszystko się sprowadza na bieganiu za rączkę od scenki do scenki, a pomiędzy nimi walk, w których się klepie tylko atak. Do tego podczas walk ekran zaśmiecony jest zbędnymi bzdetami. W ogóle tu się nie czuje, że się gra jRPG , tylko raczej jakiegoś slasha typu Diablo. Nawet w niektórych FPS-ach były ciekawsze systemy walki. Zdaje się, że tu postawili na bajery, a nie na zmuszającą do myślenia rozgrywkę. Ja tam już wolę te zakazane gęby z FF7 i setki kombinacji z materiami - a 13tka wypad na półkę:) Rozumiem też, że graczom ciężko się przesiąść po 13tce np na szóstkę, bo wizualnie , to jakby się przesiąść z F1 na malucha, ale nie wszystko złoto , co się świeci:)
Oczywiście co do najsłabszej części - to nadal pozostaje jak w nicku, ale zdaje się , że FF13 dużo wyżej u mnie w rankingu nie wyląduje.
A najgorszą grą w jaką w życiu zagrałem - to od lat niezmiennie na pierwszym miejscu "Mumia" z PSX i chyba nic jej nie przebije:)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/13 14:32 - 2011/06/13 14:33 #6686 przez Crimson008
Użytkownik Crimson008 odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
Nie obraź się kicz, ale serio widzisz w grach tylko to co jest złe? Kumpel np. jeździ po CC tylko dlatego, że animacja ataku z helikoptera mu się nie podobała (z tego co pamiętam, zawsze biła po pustyni gdzie byś nie był, a wydzieranie się Zacka do telefonu bez głosu wyglądało komicznie :) ).
FFVII - zakazane gęby
FFXIII - te już jest zbyt ładne

Nikt nie broni mieć swojego zdania, szkoda tylko że każdy Twój post na forum, to wypunktowanie jakie to FF są "be". Nie ważne czy piszesz tu, czy w temacie o poradniku :p

Moim zdaniem to taka marna parodia Spoony'ego, chociaż może po prostu masz taki styl ^^
Ostatnia edycja: 2011/06/13 14:33 przez Crimson008.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/13 17:30 #6691 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Najgorszy FF w dziejach
A ja nie rozumiem, jak można chcieć pisać o grze, której się nie lubi. Każda w miarę normalna istota woli pisać o swoich ulubionych rzeczach, a nie marnować energię na bezcelowe hejtingowanie czegoś (bezcelowe, bo włażenie na balamb.pl - do licha, nazwa mówi za siebie :lol: i ciągłe usiłowania, by wykazać, że FF8 jest denne - jest.. no, bezcelowe).
Mnie tam by się nie chciało rejestrować gdzieś tylko po to, by kręcić nosem na jakieś tam gry, które mnie wnerwiły. Jasne, można raz czy dwa wyrazić swoje negatywne zdanie.. ale poświęcać tyle czasu czemuś znielubionemu jest podejrzane.
P.S. Bo ja wiem, czy grafa w FF13 jest AŻ TAK powalająca? Mnie w sumie nie wgniotło w fotel.
P.S.2. A widzisz - lubisz "kombinacje z materiami" - a GFy są już zbyt skomplikowane? Dziwne podejście.

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Donacja Discord

Kto jest online

Odwiedza nas 144 gości oraz 0 użytkowników.

Nowy poziom!

  • grinas awansuje jutro na nowy poziom! (31)
  • Kaoris awansuje jutro na nowy poziom! (28)
  • emmanuelle38 za 2 dni awansuje na nowy poziom! (38)
  • Martins za 2 dni awansuje na nowy poziom! (37)
  • mrots za 2 dni awansuje na nowy poziom! (42)
  • Irvine za 3 dni awansuje na nowy poziom! (27)
  • audion za 7 dni awansuje na nowy poziom! (51)