Forum

Nasze projekty

Kolejna teoria o FF8

Więcej
2011/06/09 15:44 #6602 przez Crimson008
Użytkownik Crimson008 odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Właśnie, tyle razy wspominana jest ta teoria a ja się na nią nie natknąłem. Jeśli możesz to zeskanuj, odwdzięczę się hotdogiem :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/09 15:52 #6603 przez lulu.selphie
Użytkownik lulu.selphie odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
imageshack.us/photo/my-images/849/umowa002.jpg/ proszę :)
Mi się ta teoria w sumie spodobała :P Jakoś nie jestem zwolenniczką teorii że R=U :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/09 16:04 #6604 przez Crimson008
Użytkownik Crimson008 odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Dzięki, teoria jest nawet ciekawa ale dla mnie mało sensowna. Moim zdaniem Julia jako wielki boss to jednak przesada ;p

Mimo wszystko, każdy taki tekst jest dla mnie ciekawy, hotdog za fatygę przyznany :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/09 16:32 #6607 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Nie jestem fanką teorii R=U, ale argumenty "przeciwko" z artykułu też są jakieś lewe. Skąd pomysł, że każda czarownica może sobie ot tak przekazywać moce komu innemu, jak jej się zachce? W grze sugeruje się, że dzieje się to w momencie śmierci takowej niewiasty, czyli jest to wymuszone. Jakoś nie widzi mi się, żeby to było takie proste. Inaczej czemu Rinoa martwiłaby się, co z nią będzie, i po co to całe Sorceress Memorial?
A że teorii R=U brakuje powiązania z Lifestreamem, to już istne kuriozum. Super. Teoria jest do dupy, bo nie bierze pod uwagę mitologii z innej gry. Niezłe. W ogóle mieszanie do ósemki Farplane i Lifestreamu to gruba przesada. To może jeszcze napomknąć o filmie Avatar, tam też jest Lifestream swego rodzaju. Farplane to żadna wielka nowość, zwykłe zaświaty, tylko ładnie nazwane. A o ile się nie mylę, to miejsce, gdzie gubi się Squall po kompresji, nosi nazwę Void. Na którejś fajnalowej stronie na to trafiłam. Swego rodzaju nicość, pustka. Nic tam nie ma - nic, nawet duchów;)
Nie zauważyłam, żeby w grze Rinoa była egoistką. Może i była trochę (na początku) rozkapryszona, może niemądra, miała głupie pomysły, ale egoistka?
Argument, że to nie Ellone jest Ultimecją, bo widać ją na końcowym filmiku.. kupa śmiechu. No i co z tego, Rinoę też widać.
Ale sama teoryjka o Julii.. no nawet, nawet. Autor ma niezłą fantazję. :P
Ode mnie też hotdog za skana. ;)

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

  • Wilczyca
  • Wilczyca Avatar
  • Wylogowany
  • Ochu
  • Ochu
  • Ochu był wnerwiającym... chwastem.
Więcej
2011/06/09 17:05 - 2011/06/09 17:10 #6609 przez Wilczyca
Użytkownik Wilczyca odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
O.o' Boże jedyny. Przepraszam, ale bardziej wiarygodne jest dla mnie Rinoa i Ulti niż matka Rinoi. Kto wymyślił by łączyć miejsca z innych gier? Rinoa egoistą? Na początku zachowywała się jak księżniczka a potem już nie. "której życie nie ułożyło się tak, jakby tego chciała" w takim razie wszystkie kobiety powinny być w grze czarownicami, bo ich życie nie ułożyło się tak, jakby tego chciały. No przesada normalnie. Przecież prawie każdemu nie układa się życie jakby chciał, ale to nie znaczy, że są nieszczęśliwi i rozpamiętują szczęśliwą chwilę ze smutkiem. Ultima jest nieodesłaną? Toby Adel też musiałby/aby się pojawić, bo myślicie, że pogodzi się ze śmiercią? Wątpię.
Uwaga: Spoiler! [ Kliknij, aby rozwinąć ]
Ostatnia edycja: 2011/06/09 17:10 przez Wilczyca.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/09 17:06 #6610 przez Robin
Użytkownik Robin odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Dawno się tak nie uśmiałem. :P

Gość usilnie wmawia, że w ósemce jest Lifestream i Farplane, by później brak powiązania z tym zarzucać teorii opierającej się tylko na świecie FF8 ("No i teorii R=U brakuje powiązania z Lifestreamem - żeby zostać Ultimecią, Rinoa musiałaby umrzeć"). Zaraz po tych wypocinach dodaje "Na mój gust w teorii R=U za dużo jest gdybań wykraczających poza właściwą grę". Ale belki w swoim oku to już nie zauważył :P

Hot dog za skana, dzięki :)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2011/06/09 20:10 #6612 przez lulu.selphie
Użytkownik lulu.selphie odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Przyznam szczerze że jak to pierwszy raz czytałam ( miałam wtedy 13 lat ) wywarło na mnie to duże wrażenie , ponieważ jakoś wtedy pierwszy raz ukończyłam ósemkę i na gwałt chciałam jakieś wyjaśnienie kim jest Ulka :D
Dzisiaj to można z tego brechtać bo ma się dostęp do różnych teorii, różnych punktów widzenia, ale wtedy to było coś :D Ale ta teoria i tak mi się podoba bo gościu miał niezła fantazje gdy to pisał, a ja lubię opowieści fantasy :P
Chociaż nie chce wierzyć ze R= U jest to najlogiczniejsze wytłumaczenie, są pewne dowody , chociaż to jest final fantasy tu wszystko jest możliwe :D

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/07/30 13:37 #9024 przez Em
Użytkownik Em odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Tak mi właśnie coś przyszło do głowy i chciałam się tym podzielić ;) Otóż mam pewną tezę na temat domniemanej wielkiej miłości Squalla do Rinoi. Nigdy mi to nie pasowało do głównego bohatera, który generalnie nie ma wielkich ciągot do innych ludzi, a już na pewno takich, którzy wiecznie coś gadają i są męczącym towarzystwem (wystarczy wspomnieć, jak irytował go Zell). Rozumiem, że zamierzeniem twórców gry miało być pewnie skonfrontowanie dwóch skrajnych osobowości i pokazanie przemiany Squalla pod wpływem nastoletniego uczucia, które jest tak silne, że może przezwyciężyć wszelkie przeszkody... bla bla bla, Disney Channel i pocałunki przy fajerwerkach na szkolnym balu. Co tam kto lubi :P

Zauważcie jednak, że Squall przez pierwszą połowę gry miał do Rinoi stosunek w najlepszym razie obojętny. Wykonywał jej rozkazy, bo wiązał go z nią kontrakt, ale wcale nie był z tego powodu zadowolony. Uważał ją za niedoświadczoną, nieprzystosowaną do walki panienkę, kwestionował jej "genialne pomysły" i mówił jej bez ogródek, co o nich myśli, nawet wtedy, kiedy reszta drużyny usiłowała być bardziej delikatna. Podczas misji w Deling był wyraźnie niezadowolony, że Rinoa zamiast siedzieć w domu musiała poleźć do czarownicy i zmusiła ich do ratowania jej tyłka, narażając ich na dodatkowe walki i niebezpieczeństwo odkrycia. Jego stosunek nie zmienił się także i na drugiej płycie. Co więcej, Squall był wręcz gotów poświęcić życie Rinoi i nie ratować jej, wiedząc że jako dowódca Ogrodu ma ważniejsze obowiązki. Zrobił to wyłącznie dlatego, że Irvine na niego nawrzeszczał (znowu to był on, a ja tak tego faceta lubię :P). Później, w rozmowie przed Ogrodem Galbadia, kiedy Rinoa doczepia się do niego jak rzep do psiego ogona, Squall wyraźnie zastrzega, że nie chce, żeby ktoś błędnie brał ich za parę (na co Rinoa oczywiście się obrusza i zaprzecza, że miała to na myśli). I aż do końca drugiej płyty Squall porządnie zajmuje się swoimi obowiązkami, prowadzi całą misję zabicia czarownicy, do momentu, w którym Rinoa przejmuje jej moce i kończy się drugi dysk.

Od początku trzeciej płyty mamy totalną zmianę frontu: Squall, zamiast myśleć o konsekwencjach walki z Edeą, zamiast zajmować się ogarnianiem krajobrazu po walce, zamienia się w miękkiego misia i zajmuje się wyłącznie Rinoą. Co więcej, czasami zachowuje się tak, jakby sam nie rozumiał swojego zachowania. Cały czas rozmyśla o tym, jak bardzo się zmienił i jak nagle ważna stała się Rinoa... Wygląda to dość dziwnie i zupełnie nie pasuje do jego wcześniejszej postawy. Można oczywiście zrzucić to na karb jego wewnętrznej przemiany, można twierdzić, że Rinoa swoją delikatnością i ciamajdowością poruszyła w nim jakieś czułe struny, a teraz dopiero zauważył, jak wiele dla niego znaczyła...

...ale można też wysnuć inny wniosek, a mianowicie taki, że Rinoa, zyskując moce czarownicy, zrobiła z nich natychmiastowy użytek. W wielu historiach o czarownicach przewija się wątek miłosnych uwiedzeń i uroków. Choćby te wszystkie wiedźmińskie opowiastki o pryszczatych, garbatych brzydulach, które czarami tuszują swe niedoskonałości i zarzucają sieci na nieświadomych mężczyzn ;) Czy Rinoa byłaby do tego zdolna? Może według niektórych nie, bo gra stara się ją przedstawić raczej jako osobę o dobrych pobudkach. Z drugiej jednak strony, nie da się nie zauważyć, że ma w sobie sporą dozę egoizmu i egocentryzmu, lubi być w centrum uwagi, a do tego jest rozpieszczona przez nadopiekuńczego ojca i raczej przywykła do tego, że dostaje to, czego chce. Moim zdaniem więc mogła wykorzystać swoje moce do usidlenia faceta, który się jej podobał (a nie zapominajmy, że coś podobnego zrobiła z Seiferem Ultimecja pod postacią Edei).

Pytanie tylko, czy - jeśli ta teoria jest słuszna - dokonała tego Ultimecja siedząca w Rinoi czy też sama Rinoa jako czarownica? To już jest bardziej skomplikowane. Skłaniałabym się raczej ku drugiej wersji, biorąc pod uwagę wcześniej wymienione cechy Rinoi oraz jej wyraźne od pierwszego spotkania zainteresowanie Squallem. Jeśliby natomiast założyć, że usidlenie Squalla byłoby zamiarem Ultimecji, trzeba by najpierw określić, czy Ultimecja jest Rinoą z przyszłości, czy też nie. Bo jeśli nie, to ta wersja raczej nie jest prawdopodobna. Ultimecja, wiedząc, że kiedyś Squall ją opuści (czy to wraz ze swą śmiercią, czy też wcześniej) dążyłaby raczej do odwrócenia tych wydarzeń. Wolałaby nie mieć nic wspólnego ze Squallem i nie zostać w przyszłości przez niego zraniona. Prędzej by go od razu zatłukła niż oplątywałaby go swą siecią :P Natomiast przy założeniu, że Ultimecja nie jest Rinoą, ta teoria znowu zyskuje na sensowności, gdyż Ultimecja, mając wgląd w przyszłość, mogła wiedzieć, że ten ciąg zdarzeń doprowadzi do wysłania Rinoi w kosmos, a tym samym umożliwi jej uwolnienie Adel, co było celem czarownicy od początku. W związku z tym mogła omotać Squalla i podsunąć mu pomysł odnalezienia Ellone.

Namieszałam strasznie, wiem ;) Tak jak już pisałam, uważam jednak, że to Rinoa we własnej osobie najprędzej pasuje mi do wizerunku kobiety wykorzystującej czarodziejskie moce do omotywania ukochanego mężczyzny. Zresztą, zabawne - wygląda na to, że od zawsze marzyła o tym, żeby je posiadać (pamiętacie "you're going to like me" na balu?). I pewnie niewiele dziewcząt na jej miejscu oparłoby się takiej możliwości ;)

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/07/31 13:13 #9028 przez shizonek
Użytkownik shizonek odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Pobabram się troszkę w oparach Twojej teorii, bo bardzo fajna i nieprzegięta:)
A więc w sumie Ultimecja wykorzystała cztery osoby, w różnym stopniu: Seifera, Squalla, Edeę, Rinoę... Spryciara, nieźle to sobie wszystko wykombinowała, żeby pasowało i zadziałało (wątpię, by Rinoa umiała sobie tak elegancko wszystko poukładać;P)
Nagły i nie mający żadnej wiarygodnej podbudowy poryw uczuć Squalla do Rinoi jest rzeczywiście zastanawiający. Czy jest to dziełem Ulti/Rinoi? Hmm... tak średnio mi się to widzi. Z jednej strony ładnie wyjaśnia, czemu inteligentny chłopak zachowuje się nagle jak po lobotomii mózgu, ale z drugiej... Moment, w którym Squall nagle "uświadamia sobie", że mu zależy na Rińci, jest dość niezwykły. Rinoa zapada w śpiączkę. Do tej chwili Squallowi było obojętne, co się stanie z dziewczyną. Jak zauważasz, podczas Bitwy Ogrodów zamierzał zająć się obroną Ogrodu, a nie latać za jakąś panienką. W ogóle go nie obchodził jej los. Dopiero w czasie biwakowania przy łóżku Rinoi Squallowi się diametralnie odmienia. No ale jak Rinoa/Ulti miała go usidlić, skoro była nieprzytomna? :unsure:
Zresztą, może to jakieś promieniowanie, emanacja, cholera wie, jak działają czarownicowe moce ;)

Ale jak Ulka zabiera się do swoich ofiar? Wygląda na to, że całkowicie zawładnąć może tylko przedstawicielkami własnej płci.
Facetom do głowy przecież wejść nie umiała, no nie? Musiała ich łowić bardziej okrężną drogą (co właściwie pasuje do teorii). Zwróćmy uwagę, jak zgarnia Seifera. To nie jest na zasadzie "Hej, ty tam, blondasku, chono tu, od teraz będziesz moim niewolnikiem, buhahaha", tylko nabija się z niego i wjeżdża mu na ambicję, żeby zmusić go do pożądanej reakcji.
Z Rinoą się nie cacka, po prostu włamuje jej się do głowy i po ptokach. To samo zapewne zrobiła Edei. Włamała się bez żadnej finezji, na bezczela i zrobiła co chciała. Nie musiała główkować, jak przekonać ją do atakowania swoich ukochanych wychowanków, po prostu kazała jej to zrobić, i tyle. Hakerka mózgowa;)
Tak więc bardziej wysilić się musiała tylko przy oddziaływaniu na mężczyzn, których opętać dowolnie nie mogła.
W świetle powyższego, być może znalazła sobie jakieś sprytne obejście tego problemu. Edeę mogła zmusić do zachowania wbrew sobie, do walki ze swoimi 'dziećmi', bo miała nad nią pełną kontrolę. Ale jak sprawić, by ktoś działał sprzecznie z własną naturą - czy w ogóle się da? Ulti wszechmocna nie była, więc przypuszczam, że raczej rozpracowała psychikę swoich męskich ofiar, żeby odpowiednio je podejść. W Squallu musiała znaleźć jakieś ukryte predyspozycje do heroicznych porywów i bez skrupułów wykorzystała to, skłaniając go do - praktycznie gwarantowanego - samobójstwa w przestrzeni kosmicznej.
To samo musiała zrobić z Seiferem. Pogrzebała mu w mózgu i znalazła ciekawy koktajl - niechęć do Squalla, niezaspokojone rycerskie ambicje z dzieciństwa;P, frustrację i ciągotki sadystyczne;P i tym sposobem doszło do słynnej sceny w Pustynnym Więzieniu. Gdyby go nie omotała, bardzo wątpię, by sam z siebie Seifer znęcał się nad Squallem w ten sposób. Obaj, choć się nie lubili, mieli do siebie jednak co nieco szacunku, i nawet Squall wydaje się być zaskoczony zachowaniem Seifera, a przecież zna go dobrze i wie, do czego jest zdolny. Wkurzanie otoczenia to jeszcze za mało, by kogoś obwołać psychopatą;) Widocznie więc atrakcje z wysokim napięciem wyłamywały się z zakresu potencjalnych typowych działań Seifera, będąc efektem oddziaływania Ulki.
Będąc w Ogrodzie Galbadia, Squall podejrzewa, że Seifer "uważa, że nie może się już wycofać, że jest za późno". Czyli zakłada, że kolega został wmanewrowany w tę sytuację, że nie ma wyjścia, ale jednocześnie - że jest świadomy własnych czynów. Cóż za ironia, jeśli chwilę później również Squall zostanie omotany;)
Przepraszam, że się tak rozpisałam o Seiferze, ale nic nie mogę poradzić na nabyte skrzywienie psychiczne xD

Znowuż w scenie przemowy w Deling, podczas parady...? Ulti pod postacią Edei zabija prezydenta, wygłasza przerażającą mowę, a ludzie wydają się być jakby ślepi, cieszą się i wiwatują.
Naprawdę, to "opętywanie/manipulowanie" trudno rozgryźć, jak właściwie działa, i na kogo;p
W HP jest prościej - Imperius, alleluja i do przodu! xD

Nie wiem, czy to, co napisałam, ma jakikolwiek sens. Szczerze mówiąc, powątpiewam, bo trochę mi już o tej porze musk szwankuje (nie, chyba nikt mi się nie włamał, to naturalna wieczorna tępota;) - wszystko to pisane było o 2 w nocy)

Nie przejmuj się autorytetami. Zawsze znajdą się autorytety głoszące coś przeciwnego.

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Więcej
2012/07/31 16:55 #9029 przez Crimson008
Użytkownik Crimson008 odpisał na temat: Kolejna teoria o FF8
Teoria, jest całkiem fajna, chociaż bardziej nazwałbym ją, póki co, hipotezą. Przez wzgląd na to, że mamy tyle pytań.

Tylko, jest ten jeden problem, który moim zdaniem niszczy fundamenty tego i zarazem potwierdza, że Squall jednak przeszedł przemianę naturalną bez konserwantów :)
Otóż, padło pytanie czy zrobiła to Ultimecia, czy Rinoa. Moim zdaniem ani jedna ani druga nie mogłaby/nie chciałaby. Rinoa jest nieprzytomna, a nawet gdyby miała dla siebie chwilę przed opętaniem ze strony Artemizji, to nie sądzę że (nawet blobra, haterzy ;p) jedyne co by jej do głowy wpadło, to urok na Squalla, a niech ta czarownica sobie robi co chce w sumie (cholera jak to teraz napisałem, to logiczne się to wydaje, przy jej myśleniu...).

Ultimecia za to, przy założeniu że to Rinoa, nie ma ku temu powodów. Z jednej strony jeśli pamięta kim jest Squall, to raczej nie prowadziłaby do tego felernego związku. A jeśli ma zaniki, to niby po co wpadłaby akurat na to? Rozumiem, żeby zakochał się w niej już z przyszłości i powstrzymał resztę, ale w Rinoii? Po kiego grzyba? :P

Proszę Zaloguj lub Zarejestruj się, aby dołączyć do konwersacji.

Donacja Discord
Postaw mi kawę na buycoffee.to

Kto jest online

Odwiedza nas 188 gości oraz 0 użytkowników.

Nowy poziom!

  • Squall24 za 7 dni awansuje na nowy poziom! (26)
  • Dianandor za 8 dni awansuje na nowy poziom! (31)
  • gierke za 10 dni awansuje na nowy poziom! (35)