Witamy, Gościu |
Final Fantasy XIII-2
(1 przeglądających) (1) Gość
|
WĄTEK: Final Fantasy XIII-2
Final Fantasy XIII-2 3 mies., 2 tyg. temu #8233
Jak w tytule. Postanowiłam założyć temat, w którym będziemy dyskutować o trzynastkodwójce i dzielić się wrażeniami lub spostrzeżeniami. Na razie powiem, że jest ciekawie. I nawet Serah mnie nie denerwuje, chociaż w FF13 była taką siksą nieco bez charakteru... Teraz jest o niebo lepiej. Łapanie Pokemonów (jak to nazywają ludzie w sieci) super I, jak już mówiłam na shoucie, jestem bardzo pozytywnie zaskoczona postacią Hope'a. Z bachora wyrósł na całkiem przystojnego młodzieńca. A tak mnie drażnił w FF13.... |
|
Ostatnia edycja: 3 mies., 2 tyg. temu przez Pleiades. |
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8235
O, jak fajnie, że powstał ten temat. Sama miałam go założyć, ale byłam zbyt zajęta graniem Jak na razie mnie również wciągnęło. Pewnego porównania z FFX-2 nie uniknę - zwłaszcza, że i sama trzynastka bardzo mi dziesiątkę przypomina - jest to również gra spokojniejsza, bardziej otwarta, mocniej skupiona na eksploracji niż poprzedniczka. Ale ze znacznie mniejszym poziomem żenady Poza tym jednak naprawdę mi się podoba. Co prawda, nie do końca się orientuję, na czym polegają te wszystkie paradoksy czasowe i dlaczego łączenie kryształków w pary może je rozwiązać Co do postaci, to jak na razie najbardziej polubiłam Noela. Fajny chłopak, dojrzały jak na swój wiek i bardzo dobrze przygadał Snowowi Aha, i odkryłam (po dwudziestu godzinach grania!), że można zapisać w grę w różnych slotach, nie tylko w autozapisie. Można to zrobić wewnątrz Historia Crux. Szkoda, że nikt o tym na początku nie wspomniał, bo było to dość frustrujące |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8236
O.o no to mnie zaskoczyłaś, faktycznie - można zapisać stan gry w innych slotach. Dzięki za info! Co do muzyki, to też mi się za bardzo nie podoba, chociaż jest taki jeden fajny ostry kawałek na walki z bossami, co mi się bardzo kojarzy z muzyką z Devil May Cry Co do Sery, to odniosłam jednak wrażenie, że jest dojrzalsza i rozsądniejsza niż w FF13. 21 lat to jeszcze "głupi" wiek, nie można mówić o dorosłości w sensie stricte Moogle chwilami denerwuje tym kupaniem, ale co tam, zawsze można nim porzucać, co czynię z pewną wredną satysfakcją :E :E Właśnie mam zamiar wziąć się za zwalczanie smoka w Archylte Steppe. I chcę złapać niebieskiego chocobo :> |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8237
Pleiades napisał: Co do muzyki, to też mi się za bardzo nie podoba Muszę trochę zweryfikować swoją ocenę, bo jestem po scenie w Academii 400 AF (cholerne wyskakujące zewsząd Ciethy!) i tam muzyka jest naprawdę fajna, mimo iż są to nowe utwory. Po prostu zawsze bardziej mi się podobają mroczniejsze i smutniejsze melodie, a dotąd było prawie samo radosne plumkanie Pleiades napisał: Co do Sery, to odniosłam jednak wrażenie, że jest dojrzalsza i rozsądniejsza niż w FF13. Generalnie tak, chociaż chwilami wciąż wyłazi z niej samolubna młodsza siostrzyczka, co widać zwłaszcza w pierwszych scenach w New Bodhum. No i w zasadzie ciężko mi powiedzieć więcej o jej charakterze, jak dla mnie niewiele w niej charakterystycznych cech, które można jakoś określić. No ale cóż, po Lightning ciężko mi będzie zachwycić się jakąś inną bohaterką Pleiades napisał: Moogle chwilami denerwuje tym kupaniem, ale co tam, zawsze można nim porzucać, co czynię z pewną wredną satysfakcją :E :E A ja wręcz przeciwnie, czuję się wtedy jak sadysta Pleiades napisał: Właśnie mam zamiar wziąć się za zwalczanie smoka w Archylte Steppe. I chcę złapać niebieskiego chocobo :> No właśnie, pisałam w szałcie, że zabrałam się za to od dupy strony. Pokonałam smoczysko przed Oerbą, zwiedzając przy okazji cały dostępny rejon Archylte Steppe. W związku z tym moje postacie są naprawdę przepakowane... Ale w sumie to mi to aż tak bardzo nie przeszkadza BTW, gdzie jest niebieski chocobo? Na stepach widziałam tylko czerwonego... Ciekawa jestem, ile zajmie przejście całej gry, łącznie ze wszystkimi dodatkowymi rzeczami. Jak na razie widzę, że jest co robić, bo sporo lokacji mam zaszarzonych, a w tych, które już odwiedziłam, znajdują się najróżniejsze blokady. W tym jedna w postaci Geiserica, w którego się nieopatrznie władowałam |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8239
Emoonia napisał: Pleiades napisał: Co do muzyki, to też mi się za bardzo nie podoba Muszę trochę zweryfikować swoją ocenę, bo jestem po scenie w Academii 400 AF (cholerne wyskakujące zewsząd Ciethy!) i tam muzyka jest naprawdę fajna, mimo iż są to nowe utwory. Academia 400 AF? O.o Nawet tam jeszcze nie byłam.... Emoonia napisał: No ale cóż, po Lightning ciężko mi będzie zachwycić się jakąś inną bohaterką Generalnie to jasne, bo Lightning jest o wiele lepiej skonstruowaną postacią, a nawet Fang i Vanille oraz rezta trzynastkowych, którym Serah do pięt nie dorasta, ale jako bohaterka trzynastkodwójki mnie przekonuje i nie sprawia mi problemów zaakceptowanie jej w tej roli. Emoonia napisał: A ja wręcz przeciwnie, czuję się wtedy jak sadysta Hłe,hłe, a ja lubię nim rzucać :> Emoonia napisał: No właśnie, pisałam w szałcie, że zabrałam się za to od dupy strony. Pokonałam smoczysko przed Oerbą, zwiedzając przy okazji cały dostępny rejon Archylte Steppe. W związku z tym moje postacie są naprawdę przepakowane... Ale w sumie to mi to aż tak bardzo nie przeszkadza No właśnie, Ty to jakoś inaczek robisz, jesteś już w jakiejś akademii 400 AF, Archylte Steppe masz zaliczony, pewnie tego dużego pomidora (Flana) w Sunleth Waterscape też już "zrobiłaś"? Ja wpierw byłam w Oerbie i pokonałam Caiusa, potem dopiero był Sunleth Waterscape i Archylte Steppe i jestem w połowie załatwiania "pomidorowego problemu". Ciekawe Emoonia napisał: BTW, gdzie jest niebieski chocobo? Na stepach widziałam tylko czerwonego... No właśnie na Archlyte Steppe spotykałam w pochmurnej pogodzie. Ciężki jest do pokonania i szybki. Już pokonywałam go, ale jeszcze nie złapałam. PS. A co do przechodzenia gry, to ja też zwolnię. Min. ze względu na poradnik, ale także dlatego, że SE ma wypuszczać co jakiś czas DLC. Chętnie zmienię wygląd Sery na jakiś bardziej "realny" (te czarne ciuszki, które niedawno pojawiły się w linku w SB wyglądają całkiem schludnie), natomiast czekam również na zapowiedziane dla Noela ciuchy Ezio Auditore da Firenze: www.rpad.tv/wp-content/uploads/2011/11/A...s-Creed-FFXIII-2.jpg A to dlatego, że seria AC jest moją ukochaną serią nie-fajnalową i pałam do niej miłością wielką |
|
Ostatnia edycja: 3 mies., 1 tydzień temu przez Pleiades. |
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8248
Mnie rozbraja początkowa scena w Sunleth Waterscape -300 AF-, gdy Serah odlatuje w dziką dal, a Noel głośno rozmyśla "Czemu zareagowała tak jak zareagowała?," co jest iście rozbrajające. @Lady Pleiades: a od kiedy pomidory są problemem? Są zdrowe, czerwone i DUŻE. xD |
|
Lacus Clyne napisał: Ludzje nauczom sie pisoć??? Marzenie ściętej głowy —Dawniej znany jako "Kaimi". |
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8250
No i wiecie co? Zgubiłam się. Centralnie nie wiem, co robić. Jestem po Academii 4XX AF i mam za zadanie znaleźć Graviton Cores. Udało mi się wyhaczyć jednego w New Bodhum i na tym stanęłam. Nie mogę ich nigdzie znaleźć, a co gorsza, okazuje się, że niektóre znajdują się w miejscach, do których nie mam jeszcze dostępu. Kurczę, co jeszcze mogłam przegapić? Nie mam żadnego innego wątku fabularnego, ten był ostatni. Cholerna nieliniowa fabuła, niech to Flandragora... Chyba zrobię sobie przerwę i zaczekam na Piggybacka. Trudno, oficjalnie przyznaję się, że jestem lamerem |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8252
Osz, co za ból tak się zaciąć Ale wiesz co...czasem dobrze jest po prostu zacząć od początku i nagle odkrywa się rzeczy, które wcześniej umknęły. Wiem coś o tym |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8290
Ok, oficjalnie przyznaję sobie medal Lutowej Ciamajdy |
|
Odp: Final Fantasy XIII-2 3 mies., 1 tydzień temu #8310
No więc tak. Wczoraj wieczorem skończyłam FFXIII-2. Na liczniku 36 godzin, sporo misji zaliczonych, wymaksowane po dwie role dla postaci, więc trochę się tam jednak pobawiłam. Po zakończeniu można jeszcze wiele rzeczy zrobić, właściwie to nawet zacząć od początku. Jak na razie pluję sobie w brodę, bo zaciekawiona, do czego służy zamykanie bram, wróciłam do Breshy i nie mogę iść na razie nigdzie indziej Po pierwsze i najważniejsze, to nie jest cała gra. Czuję się, szczerze mówiąc, trochę oszukana. Raz, że gra jest za krótka (nie dajcie się zwieść tym wszystkim questom, zadaniom polegającym na przełażeniu raz po raz tej samej lokacji, kuszącej ofercie spędzenia czasu w kasynie - to wszystko za mało), a dwa, że historia właściwie urywa się w połowie. Z punktu widzenia marketingu to pewnie świetny zabieg, bo każdy fan gry już czeka, aby wyłożyć kasę na dalszą część. Która na pewno będzie, czy to w formie kontynuacji gry, czy też jako DLC. Biorąc pod uwagę, jak kończy się gra, ile niesie ze sobą pytań i emocji dla każdego, kto polubił bohaterów, wszyscy będą tej kontynuacji wyczekiwać, gotowi zapłacić za pozytywne zakończenie. Niefajne zagranie, moim zdaniem. Po drugie, po opadnięciu początkowych emocji gra wcale nie przedstawia się tak super, jak się z początku wydawało. Te słynne rozbudowane lokacje nie robią wcale aż takiego wrażenia, a nowa wersja Archylte Steppe jest mniejsza niż w prequelu. Owszem, jest tu więcej szczegółów, jest ta sławna trawa, wszędzie chodzą sobie ludzie i można z nimi gawędzić, ale mimo wszystko liczyłam na coś więcej. Tak naprawdę imponująca jest tylko Academia w obydwu wersjach z okresu 400 AF - tam rzeczywiście można się pogubić, poobserwować miasto z różnych perspektyw i poczuć klimat. Bo jeśli o klimat chodzi, jak dla mnie trzynastka bije tę grę na głowę, mimo hermetyczności świata. I sporą winę za tę różnicę ponosi ścieżka dźwiękowa, która wypada jeszcze bardziej blado w porównaniu z licznymi motywami z trzynastki, które się pojawiają tu i ówdzie. Po trzecie, fabularnie również nie jest jakoś super. Lightning, którą SE kłuło w oczy od samego początku, pojawia się bardzo rzadko. Imponujące sceny z jej udziałem w zasadzie mogliśmy w większości obejrzeć w trailerach. Ogromna większość gry nie ma z nią nic wspólnego - ot, biegamy sobie po mapkach Serą i Noelem, siekając potworki i zbierając kryształki. Podobnie jest z minigierkami, które tak ochoczo prezentowano nam w demie i trailerach - bardzo przyjemny Temporal Rift (labirynt z łączeniem kryształów) w wątku głównym pojawia się tylko trzy razy. Oczywiście, jest także sporo plusów. Kolekcjonowanie potworków wypełnia sporo czasu, cały Moogle Hunt jest przefajny (warto wrzucać Moga go we wszelkie dziury i dziwne miejsca, potrafi wrócić z wartościowymi rzeczami Oczywiście ja również będę wyczekiwać na kontynuację, chociaż wkurza mnie takie podejście. Bądź co bądź, poprzednio zawsze dostawaliśmy pełny produkt, pozwalający spędzić przy grze średnio 60 godzin. Tym razem jest to po prostu pół gry w cenie całej. Cieszę się, że przynajmniej udało nam się zaoszczędzić kilkadziesiąt złotych w preorderze |
|
|
Wygenerowano w 0.46 sekundy













